Uznaje się powszechnie, że moczenie jest sposobem na poprawienie biodostępności minerałów zawartych w orzechach. Czy taka obróbka orzechów rzeczywiście poprawia przyswajalność składników? Sprawdźmy, co mówią o tym badania.
Pokutuje przekonanie, że lepiej przyswajalne dla organizmu są te orzechy, które wcześniej zostały namoczone. Uznaje się, (tak jak w przypadku roślin strączkowych czy pestek) że moczenie zwiększa biodostępność minerałów zawartych w orzechach. W tym przypadku chodzi głównie o kwas fitynowy (heksafosforan inozytolu i IP6), który znajduje się w wielu produktach pochodzenia roślinnego, w tym fasoli, nasionach i orzechach.
Czy trzeba moczyć orzechy przed jedzeniem?
Z punktu widzenia badań naukowych nie ma konieczności moczenia orzechów przed jedzeniem, aby poprawić ich przyswajalność lub trawienie. W przeciwieństwie do roślin strączkowych, moczenie orzechów nie obniża istotnie poziomu kwasu fitynowego i nie daje wyraźnych korzyści zdrowotnych.
Werdykt: jeśli jesz orzechy w całości i dobrze je tolerujesz, nie musisz ich moczyć.
Co mówią badania? Rola kwasu fitynowego w orzechach
Kwas fitynowy to naturalny związek występujący w roślinach, którego główną rolą jest magazynowanie fosforu niezbędnego do ich wzrostu. Po spożyciu pestek, nasion lub orzechów kwas fitynowy może wiązać się w przewodzie pokarmowym z niektórymi minerałami, takimi jak żelazo, wapń, cynk czy mangan, tworząc tzw. fityniany. Ponieważ organizm człowieka nie produkuje enzymów rozkładających fityniany, część tych minerałów może być przyswajana w mniejszym stopniu.
Z tego powodu kwas fitynowy często bywa określany jako „antyodżywczy”. Badania pokazują jednak, że taki pogląd jest zbyt uproszczony. Spożywanie produktów zawierających kwas fitynowy nie jest szkodliwe dla zdrowia, a w wielu przypadkach może wręcz przynosić korzyści.
Kwas fitynowy wykazuje zdolność wiązania metali ciężkich, takich jak kadm czy ołów, co może wspierać ich usuwanie z organizmu. Ponadto przypisuje mu się działanie przeciwutleniające i przeciwzapalne. Niektóre badania sugerują również, że obecność kwasu fitynowego w diecie może wiązać się z niższym ryzykiem chorób układu krążenia, kamicy nerkowej oraz niektórych nowotworów.
Warto też pamiętać, że większość produktów roślinnych nie trafia na talerz w formie całkowicie surowej. Gotowanie, pieczenie, fermentacja czy nawet krótkie moczenie sprawiają, że zawartość kwasu fitynowego i innych związków antyodżywczych naturalnie się zmniejsza. W praktyce oznacza to, że ilość kwasu fitynowego w spożywanych orzechach jest znacznie niższa niż w surowym materiale roślinnym.
Dlaczego zaleca się moczenie roślin strączkowych i nasion, a niekoniecznie orzechów?
Moczenie jest powszechnie rekomendowane w przypadku roślin strączkowych i zbóż, takich jak fasola, groch, soja czy ciecierzyca. Podczas kilkugodzinnego moczenia (zwykle 8–12 godzin) aktywuje się enzym fitaza, który rozkłada kwas fitynowy i realnie zwiększa biodostępność minerałów.
W przypadku orzechów ten mechanizm nie działa w taki sam sposób, co potwierdzają badania. To właśnie dlatego, mimo popularności tej praktyki, moczenie orzechów nie przynosi takich samych efektów jak moczenie strączków.
Zawartość kwasy fitynowego w wybranych orzechach
| Orzechy | W miligramach na 100 gramów suchej masy |
|---|---|
| Orzechy brazylijskie | 1719 |
| Migdały | 1138 – 1400 |
| Orzech włoski | 982 |
| Orzeszki ziemne prażone | 952 |
| Kiełki orzeszków ziemnych | 610 |
| Orzechy laskowe | 648 – 1000 |
Moczenie orzechów a zawartość kwasu fitynowego.
W przypadku moczenia orzechów nie uzyskamy tego samego efektu co przy roślinach strączkowych. Twierdzi tak m.in Dr Rachel Brown z Otago University’s Nut Research Group, która bada orzechy od ponad dekady. Brown uważa, że moczenie orzechów nie tylko nie wpływa na zmniejszenie się kwasu fitynowego, a nawet w niektórych przypadkach może nieznacznie podwyższać jego zawartość. Potwierdzają to między innymi badania przeprowadzone na Uniwersytecie Otago. [3] Testom poddano migdały i orzechy laskowe.
W trakcie badania orzechy poddano trzem różnym sposobom moczenia:
- moczenie przez 12 godzin w roztworze soli (12 godzin + sól)
- moczenie przez 4 godziny w roztworze soli
(4 godziny + sól) - moczenie przez 12 godzin w wodzie bez dodatku soli (sól 12 godzin).
Wyniki otrzymane po analizie moczonych orzechów w porównaniu z ich nie namoczonymi odpowiednikami są dość zaskakujące. Nie znaleziono istotnych różnic pomiędzy zawartością fitynianów w migdałach i orzechach lasowych moczonych i tych, które nie poddane zostały żadnej obróbce. Spadek fitynianów zaobserwowano natomiast w próbkach orzechów posiekanych. Niestety razem ze spadkiem fitynianów zmniejszył się również poziom składników odżywczych zawartych w posiekanych orzechach. Różnice w stężeniu fitynianów między orzechami poddanymi obróbce i niepoddanymi obróbce były niewielkie i wahały się od -12% do +10%.

Wynika z tego prosty wniosek: orzechy w wersji surowej są niemal tak samo przyswajalne dla przewodu pokarmowego, jak te po namoczeniu. Z punktu widzenia naukowego nie ma żadnych postaw na to, aby moczyć orzechy przed jedzeniem.
Moczenie nie powoduje aktywacji i większej biodostępności składników odżywczych a tym samym nie ma sensu tracić czasu na tego typu wstępną obróbkę.
Moczenie orzechów a lepsze trawienie?
Wiemy już, że moczenie orzechów nie ma większego wpływu na zawartość fitynianów. W jaki sposób namoczone orzechy są trawione przez przewód pokarmowy? W tym kontekście również nie ma rewelacji. W badaniu przeprowadzonym przez ten sam instytut w poddano testom 76 uczestników. [3] Zostali oni podzieleni na cztery grupy. Każda z nich otrzymało odpowiednio po 30 gramów 30 g/dzień czterech różnych preparatów migdałów przez całych nienasączonych, całych namoczonych, pokrojonych nienamoczonych i pokrojonych namoczonych. W badaniu nie wykazano znaczących różnic zawartości fitynianów a objawy żołądkowo-jelitowe występowały w porównywalnym stopniu.
Osiągnięte rezultaty jasno potwierdzały, że orzechy bez względu na sposób obróbki i są dobrze tolerowane przez organizm człowieka. Moczenie nie poprawia znacząco ich właściwości związanych z przyswajaniem i trawieniem.

Kiedy warto moczyć orzechy?
Decyzja o tym, czy będziemy, czy też nie moczyć orzechy zależy od nas i jest naszym indywidualnym wyborem. Istnieją sytuacje, w których moczenie orzechów jest rekomendowane z innych powodów niż usuwanie kwasu fitynowego.
Moczenie orzechów może być uzasadnione wówczas, gdy chcemy z jakichś powodów zmienić ich strukturę i konsystencję. Często rekomendowane jest w przypadku:
- Przygotowania migdałów w płatkach. Domowe moczenie migdałów przez kilka godzin sprawia, że są mniej kruche i bardziej podatne na obróbkę. Łatwiej jest je kroić w cienkie plasterki.
- Blanszowanie migdałów. W przypadku migdałów ze skórką moczenie ich sprawia, że skórka lepiej schodzi z migdałów i łatwiej ją usunąć
- Mielenie nerkowców na pastę. Orzechy nerkowca stosowane są w kuchni wegańskiej jako alternatywa dla sosu serowego. Wówczas moczenie ma sens, sprawia, że orzechy są bardziej miękkie i łatwiejsze do zmielenia.
Jak długo moczyć orzechy [nerkowca, laskowe, włoskie]?
Jeżeli decydujesz się na moczenie orzechów (np. ze względów kulinarnych), najczęściej stosuje się zakres od 4 do 12 godzin, w zależności od rodzaju orzechów i oczekiwanego efektu. Dłuższe moczenie nie zwiększa wartości odżywczej, a służy głównie zmianie struktury i miękkości.
Czy orzechy moczyć na noc?
Moczenie orzechów na noc (8–12 godzin) jest najczęściej wybieraną opcją, bo jest wygodne i pozwala uzyskać bardziej miękką konsystencję. Z punktu widzenia zdrowia nie daje jednak przewagi nad krótszym moczeniem.
Jeśli celem jest tylko jedzenie orzechów „na surowo”, moczenie na noc nie jest konieczne.
Ile godzin wystarczy, żeby zmiękły?
W większości przypadków 4–6 godzin moczenia w zimnej wodzie wystarczy, aby orzechy wyraźnie zmiękły.
Dotyczy to szczególnie:
- nerkowców (do past i sosów),
- migdałów (łatwiejsze krojenie, blanszowanie),
- orzechów laskowych.
Dłuższe moczenie nie poprawia przyswajalności, a jedynie dalej zmienia konsystencję.
FAQ – moczenie orzechów
Nie, nie ma takiej konieczności. Badania nie potwierdzają, aby moczenie orzechów znacząco poprawiało ich przyswajalność lub trawienie. Jeśli dobrze tolerujesz surowe orzechy, możesz je jeść bez wcześniejszego moczenia.
Jeśli decydujesz się na moczenie, najczęściej wystarcza od 4 do 12 godzin, w zależności od rodzaju orzechów i celu (np. zmiękczenie). Dłuższe moczenie nie zwiększa wartości odżywczej i ma głównie znaczenie kulinarne.
Tak, orzechy można moczyć na noc, czyli przez około 8–12 godzin, ale nie jest to konieczne z punktu widzenia zdrowia. Moczenie na noc wybierane jest głównie ze względu na wygodę i chęć uzyskania bardziej miękkiej konsystencji.
Nie, orzechy włoskie nie wymagają moczenia przed jedzeniem. Badania pokazują, że moczenie nie obniża istotnie poziomu kwasu fitynowego ani nie poprawia ich trawienia. Można je moczyć jedynie wtedy, gdy zależy nam na zmianie struktury.
Moczenie orzechów bywa przydatne nie ze względów zdrowotnych, ale kulinarnych. Stosuje się je m.in. przy:
przygotowywaniu past (np. z nerkowców),
blanszowaniu migdałów,
ułatwieniu miksowania lub krojenia.
W takich przypadkach chodzi o konsystencję, a nie o poprawę wartości odżywczej.
Materiały źródłowe
- Weston A. Price Foundation. (n.d.). Living with phytic acid. https://www.westonaprice.org/health-topics/vegetarianism-and-plant-foods/living-with-phytic-acid/
- Kumar, V., Sinha, A. K., Makkar, H. P. S., & Becker, K. (2010). Reduction of phytic acid and enhancement of bioavailable micronutrients in food grains. Journal of Food Science and Technology, 47(1), 1–13. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4325021/
- Brown, R. C., & Wareham, K. (2016). The effect of soaking almonds and hazelnuts on phytate and mineral concentrations (Master’s thesis, University of Otago). https://ourarchive.otago.ac.nz/handle/10523/7938